O Blogu!!

Jestem typowym nastolatkiem którego pasją jest pływanie, mam wiele szczęścia bo tą pasje dziele z moim młodszym bratem a nasi rodzice bardzo nas w tym wspierają.

Nasza historia bardzo się różni od historii naszych rówieśników z którymi pływamy lub startujemy na zawodach.

Chcecie zanurzyć się w naszą historie??

A więc w koszykówkę grałem od najmłodszych lat 🙂 tak dobrze przeczytaliście pierwszą sportową miłością była koszykówka, w przypadku mojego brata piłka nożna, kto by jej nie kochał (ja:)).

Wiele nas różniło, jedna połowa pokoju to artystyczny nieład chodź jestem raczej tym bardziej poważnym i odpowiedzialnym a po uporządkowanej stronie pokoju mieszka ten młodszy który zawsze wymyśli żart rozbawiający każdego.

Pływanie towarzyszyło nam od najmłodszych lat lecz w moim przypadku ograniczało się do piątkowych zajęć w ramach szkoły a mój młodszy brat nie przepadał za tym ale świetnie utrzymywał się na wodzie.

W otoczeniu naszej rodziny było wiele osób związanych ze sportem np. ratownictwem wodnym.

Pewnego dnia postanowiłem że spróbuje sił jako młodszy ratownik miałem wtedy 13lat.

Zadziwiająco dobrze poszło mi na kursie i bez problemu udało mi się go ukończyć.

Wkręciłem się podczas praktyk które musiałem odbyć po kursie, pływanie sprawiało mi coraz większą frajdę.

Rodzice zaproponowali mi, że może chciałbym popracować nad techniką bo to zdecydowanie nie było moją mocna stroną.

Próbowaliśmy zapisać mnie do wielu klubów po rozmowach z trenerami wyrok był jeden „on już jest za stary na pływanie w klubie” „mamy zawodników którzy pływają od 6 roku życia”.

Pozostał nam ostatni klub, jak bardzo zdziwiliśmy się słysząc od jednego z trenerów „pewnie niech przyjdzie jak tylko chce pływać zapraszamy”

Mój brat nie chciał słyszeć o nowych zajęciach i to jeszcze z pływania. Zmienił zdanie gdy po jednym z pierwszych moich treningów zobaczył jak dzieciaki z grupy wrzucają trenerów do basenu.

Takie zachowanie jest zdecydowanie w jego stylu no bo kto by nie chciał bezkarnie wrzucać swoich nauczycieli do wody. I tak jego przygoda z pływaniem się zaczęła szybko zrobił postępy i czuł się jak ryba w wodzie .

Ja cały czas miałem w głowie „jest za stary na pływanie” nie lubię być szufladkowany, lubię łamać zasady. Gdy miałem możliwość wystartować na pierwszych zawodach 5 miesięcy po rozpoczęciu nauki w klubie nie ukrywam że był to przełomowy moment. Ta adrenalina, atmosfera, rywalizacja .

Osiągnąłem wielki sukces nie zostałem zdyskwalifikowany 🙂 a poza tym postanowiłem! Pokaże na co mnie stać! Postaram się osiągnąć więcej!. I tak nasza przygoda trwa, pływaliśmy coraz więcej przynosiło nam to coraz więcej przyjemności aż stało się naszą pasją. Rok po pierwszych zawodach otrzymałem wyróżnienie od klubu dla najlepszego zawodnika a mój brat pierwszy raz stanął na podium i otrzymał swój pierwszy medal. Również dowiedzieliśmy się że w naszym życiu wiele się zmieni czeka nas upragniona wyprowadzka do innego kraju. Nowe możliwości i rozwój.

Tak też się stało od pół roku mieszkamy w Madrycie trenujemy w jednym z tutejszych klubów.

Szlifujemy technikę, podnosimy poprzeczkę, wyznaczamy cele, pokazujemy że można 🙂

Chcecie nam w tym towarzyszyć? Poczytać o treningach, technice, sprzęcie, odżywianiu i newsach ze świata pływania? W takim razie letswim.pl jest to blog dla was!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *